Uwięzieni w słowach rodziców - recenzja książki

 


Słowa mają moc, zarówno te, wypowiadane świadomie, jak i te, które bezrefleksyjnie przekazywane są z pokolenia na pokolenie, z ojca na syna z matki na córkę.

Od słów zaczyna się wszystko, bo na początku było słowo, o czym mówi najważniejsza księga.

Słowa, mogą motywować, pozwolić rozwinąć skrzydła, dać wsparcie, pozwolić zrealizować ukryty potencjał, ale mogą również podciąć skrzydła, stać się źródłem braku wiary we własne możliwości, stłamsić ukryte zasoby i talenty.

Słowa, mogą otulić miłością albo być ostre jak brzytwa, mogą być przekleństwem albo błogosławieństwem, lekiem lub trucizną. Od słów zaczynają się największe przyjaźnie i kończą najbardziej obiecujące związki, są te, które pamiętamy na całe życie, są zawarte w nich obietnice, deklaracje, ale też gorycz, pozostawiająca ślad na zawsze. Słowa pozwalają wyrazić miłość i nienawiść, te wypowiadane najszczerzej dają możliwość zbudowania więzi, wypowiadane dają poczucie ulgi, zatrzymane, ukryte, są ciężarem, nie pozwalającym ruszyć z miejsca.

Słowa, słowa, słowa..., są z nami od początku, każdego dnia, od nich wiele się zaczyna, na wielu z nich się kończy.

Najlepszym przykładem na to, że słowa mają moc i kierują naszym życiem jest książka - „Uwięzieni w słowach rodziców” autorstwa Agnieszki Kozak i Jacka Wasilewskiego. To słowa wypowiadane przez najbliższe nam osoby, mają właśnie moc. To rodzice są pierwszymi nauczycielami życia, są odpowiedzią na każde pytanie dziecka, to im mały człowiek ufa bezgranicznie i wierzy we wszystko, co usłyszy. Dla dziecka rodzic to „guru”, mały człowiek ufa, że rodzic wie najlepiej, jest jak mistrz, któremu zawierza wszystko, dziecko wyrzeknie się własnych potrzeb, by tylko zadowolić rodzica, w innym wypadku musiałby przyznać, że z rodzicem „jest coś nie tak”, a to dla niego byłoby gorsze aniżeli uznanie własnej wartości i poczucie własnej racji. Z miłości, dziecko w pewnym sensie składa siebie jako ofiarę na ołtarzu rodzica. Młody człowiek chłonie przekazy, przekonania, emocje jak gąbka, dlatego relacje z rodzicami mają tak ogromny wpływ na dorosłe życie, na nasze decyzje, relacje, podejmowane wyzwania, na to czy jesteśmy panami swojego życia, czy może czekamy w kącie aż ktoś nas zauważy, poprowadzi i da przyzwolenie.

Książka w żaden sposób nie obwinia rodziców, nie ma na celu szukania jakichkolwiek winnych, nie zwalnia również z odpowiedzialności, pozwala raczej zrozumieć, wybaczyć, spojrzeć z innej perspektywy, wziąć odpowiedzialność za własne życie, wyjść z rzucanych zaklęć, żyć życie na własnych warunkach. Pozwala uświadomić sobie, że nasi rodzice byli również uwikłani w najróżniejsze zaklęcia, które także rzucili na nich ich rodzice. Książka nie ma na celu oceniania, osądzania, jak również usprawiedliwiania, niesie zrozumienie, świadomość i wiedzę, że nawet najbardziej destrukcyjne zaklęcia nie są wyrocznią, a działają tylko wtedy, gdy w nie wierzymy. Aby zrozumieć, jak wyjść z mocy zaklęcia, musimy przede wszystkim wiedzieć, w jakie zaklęcie jesteśmy uwikłani, musimy mieć świadomość, które słowa pracują w naszym życiu i mają nad nami władzę, od tej pory będziemy mogli wszystko zmienić.

Książka „Uwikłani w słowa rodziców”, to poradnik, który wiedzę podaje jak na tacy, oprócz tego pozwala zrozumieć dlaczego działamy w taki, a nie inny sposób, co steruje naszym postępowaniem albo też unikaniem go. Dzięki niej odkryjesz, w jakie słowa uwierzyłeś, jako dziecko, co uświadomi ci, jak moc słów pokierowała twoim życiem, dowiesz się również, jak uwolnić się od tego, co negatywnie wpływa na twoje życie i jak zmieni się rzeczywistość, gdy na nowo zbudujesz swoją tożsamość. Poznasz również przeciwzaklęcia, czyli słowa, które uzdrawiają rzeczywistość, ich moc jest również nieoceniona i zaczyna zmieniać ówczesne postrzeganie, a tobie da szansę, by na nowo zacząć kreować swoją rzeczywistość.

Budowa książki:

Książka składa się oczywiście z krótkiego wstępu i zakończenia, składa się z dwóch, a można by powiedzieć trzech części, jeśli potraktujemy zaklęcia zakazu i nakazu, jako oddzielne. Trzecia część dotyczy performatywów, czyli słów, które tworzą nam nową rzeczywistość.

Zaklęcia zakazu:

Dziewczynki się nie złoszczą – (nie okazuj emocji)

Chłopaki nie płaczą - (nie czuj)

Nie rób kłopotu - (nie chciej)

Ojciec wie lepiej - (nie miej swojego zdania)

Nie mów nikomu, co się dziej w domu – (nie ujawniaj przemocy)

Życie to nie zabawa - (nie mniej przyjemności)

A nie mówiłem? - (nie działaj, bo pożałujesz)

To tylko żarty... - (nie możesz się bronić)

Zaklęcia nakazu:

Musisz być dzielna - (radź sobie)

Bądź grzeczna - (dostosuj się)

Co ludzie powiedzą - (bądź jak inni)

Bo pan cię zabierze - (ulegaj)

Postaraj się bardziej - (spełniaj oczekiwania)

nie bądź jak ojciec - (znikaj, bądź jak inni)

Słowa, które zdejmują zaklęcie:

Przepraszam

Wybaczam

Dziękuję

Doceniam

Proszę

Wybieram

Obiecuję

Każdy z rozdziałów to powtarzający się schemat:

  • przypadek, aby zrozumieć na czym polega moc zaklęcia

  • powikłanie, jakie powoduje to zaklęcie i co może ono powodować w codziennym życiu

  • rozważania na temat tego, skąd może to wynikać, gdy rodzice tak mówią

  • co należy zrobić, by wyjść z mocy zaklęcia

Należy również pamiętać, że biało – czarne postrzeganie w psychologii, to droga donikąd, dlatego tak często w psychologii padają słowa - „to zależy”, dokładnie tak samo jest w przypadku „zaklęć”, nie na wszystkich będą one działać w tym samym stopniu, niektórzy nie będą na nie podatni, następstwa tego samego zaklęcia mogą być różne o różnych osób, działać w bardzo zróżnicowanym stopniu.

Kiedy nie mamy świadomości, że jesteśmy w mocy jakiegoś zaklęcia, nie możemy nic zrobić, ale z pomocą przychodzi dzisiejsza wiedza, która pozwala dużo sobie uświadomić. Największe znaczenie jednak mają narzędzia, bo jak wiadomo sama wiedza nie leczy i sama świadomość to za mało. Gdy wiemy więcej, mamy możliwość wyboru - czy zostajemy w mocy zaklęcia i dalej obwiniamy rodziców, którym, to właśnie zabrakło wiedzy, do której dziś mamy dostęp i która jest na wyciągnięcie ręki, czy podejmujemy pracę nad sobą i bierzemy odpowiedzialność za swoje życie. Wiedza daje nam również możliwość zrozumienia innych, którzy mogą wieść życie pod wpływem zaklęć, dlatego nasze zrozumienie i wyrozumiałość nie jest bez znaczenia. Wiedza daje nam również szansę do uważności na to, co mówimy, by rzucane przez nas słowa w stosunku do innych, nie były bezrefleksyjne i nie skrzywdziły ich w podobny sposób. Być pod wpływem zaklęcia, to tak, jakby śnić na jawie, robić rzeczy bez wiedzy, dlaczego postępujemy tak, a nie inaczej.

Zaklęcia to słowa, które wbijają nas w rolę, nieświadomie przez nas odgrywaną, jesteśmy niczym marionetki, w tym wypadku sterują nami SŁOWA.

Zaklęcia zakazu to te, które zatrzymują nas w połowie drogi, nie pozwalają być takimi, jakimi chcielibyśmy się stać i jakimi jesteśmy naprawdę, bo przecież nie można się złościć, okazywać emocji, robić kłopotu, chcieć zbyt wiele od życia, wychylać się, nie być pokornym. Zaklęcia nakazu to te, które są motorem do zadań, prowokują nas do działania, jednak, gdzieś na głębokim poziomie czujemy, że nie wiedziemy naszego upragnionego życie, bo przecież zawsze trzeba dawać radę, być grzeczną, wtopić się w tłum, ulegać, spełniać zachcianki innych, zniknąć albo być tym, kim się nie jest.

Na szczęście z pomocą przychodzą słowa mocy, czyli przepraszam, proszę, wybaczam, obiecuję, dziękuję, doceniam i wybieram.

Przepraszam – rodzic już nas nie przeprosi, najczęściej nie wie, że zadziało się coś, za co miałby nas przepraszać, poza tym musiałby uznać, że był przemocowy, nie każdy tak potrafi, my również mamy problem z wypowiadaniem tego magicznego słowa.

Wybaczam – słowo to oznacza w tym przypadku zrozumienie, że nie wszyscy mają zasoby, by być przykładem, za wyborami naszych rodziców stoją inne pokolenia. Wybaczyć nie znaczy – nie pamiętać albo umniejszać i unieważnić własną krzywdę, ale nie żywić urazy, jest to odpuszczenie nie z uwagi na kogoś, ale samego siebie.Wyrządzona krzywda nie zwalnia z odpowiedzialności, ale my możemy wznieść się ponad nią. Wybaczyć należy też sobie, nasze słowa też mogą być raniące dla kogoś innego.

Dziękuję - jest wiele rzeczy, za które moglibyśmy i powinniśmy być wdzięczni. Przecież słowa innych także nas budowały, a dzięki temu jesteśmy w miejscu, w którym właśnie się znajdujemy.

Doceniam – czyli nadawanie wartości rzeczom, które mamy, to także docenienie siebie i innych, bo w każdym jest dobro.

Proszę – mogę prosić o pomoc, a świat i ktoś inny chętnie mi to da. Prosić - nie znaczy być słabym. Boimy się prosić z lęku przed niezasługiwaniem i odmową.

Wybieram – wybierać to być wolnym. Kiedy wiemy, że mamy wybór, wiemy dlaczego chcemy dokonać tej lub innej rzeczy, wiemy jak to zrobić i znamy jego ewentualne konsekwencje, możemy zacząć wybierać. Wyjść z mocy zaklęcia to wybrać siebie, możemy także wybrać to, co znane czyli pozornie bezpieczne, ale to też już jest wybór i nasza odpowiedzialność.

Obiecuję – obiecuję dalej wybierać, ta obietnica pozwala wytrwać w wyborze, którego dokonaliśmy.

Dla kogo książka?

Oczywiście dla tych, którzy chcą wiedzieć i rozumieć więcej, dla tych, którym zależy, aby wieść dobre, świadome życie, wyzwolić się z nieświadomych przekazów, wziąć odpowiedzialność za przyszłość, nie popełniać błędów naszych rodziców i zrozumieć, że empatia wobec drugiego człowieka to być może początek jego lepszego życia, tak jak w opowieści o Królowej Śniegu, gdzie Gerda dzięki swojej miłości przemienia serce Kaja. Ty już masz wybór, nie musisz czekać aż ktoś cię odczaruje, masz wybór, słowa zaklęcia nie muszą mieć mieć nad Tobą władzy, Twój wybór daje ci poczucie wolności, wyjście z roli ofiary, w którą ktoś cię nieświadomie wrzucił, a ona stała się twoim przeznaczeniem, jednak dziś dzięki uświadomieniu sobie kim jesteś, już możesz kreować na nowo swoje życie, ze słowami mocy lub bez, ale swoje te, które wybierasz.

Idealnie do tego tematu wpisuje się jeden z moich ulubionych cytatów Carla Gustawa Junga, szwajcarskiego psychiatry i psychoterapeuty:

Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem”.

A Ty, w mocy którego zaklęcia się odnajdujesz?

Jeśli chcesz poznać kolejna recenzję książki, daj znać w komentarzu, a ja w bardziej szczegółowy sposób rozwinę każde z zaklęć.

Powyższa recenzja, to nie kopia treści zawartej w tej książce, to własne przemyślenia, wiedza zdobyta podczas czytania tej i innych książek, słuchania różnych podcastów. Sens książki i jej przesłanie zostało zachowane.

Zachęcam do zapoznania się z książką, bo nawet najlepsza recenzja, nie odda całej wartości, którą niesie samodzielne czytanie i wysuwanie indywidualnych wniosków.



















Komentarze

Popularne posty